Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z cyklu: Brigitte Bardot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z cyklu: Brigitte Bardot. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 września 2014

Brigitte Bardot 80 urodziny!

Tak, tak, niewiarygodne, że Ona
                                                                     
źródło

kończy dzisiaj 80 lat.
Wszystkiego Najlepszego!
Pamiętamy o NIEJ, jej filmach i działaniach na rzecz zwierząt.

Z tej okazji chcę przytoczyć kilka fragmentów z jej Pamiętnika B.B.

" Moja wola jest z żelaza, moje lenistwo ze stali. Toteż wiecznie miotałam się między jednym a drugim, jednak w ostatniej rundzie zawsze zwyciężała wola." str.114

" Nie będzie w tym nic nowego, jeśli powiem, że uwielbiam zwierzęta, a szczególnie psy. Miłość ta wciąż rosła przez wszystkie lata mojego życia. Zdałam sobie sprawę, że pies nigdy nie zdradza, kocha bez względu na okoliczności, jest wierny i zawsze u twego boku, w najgorszych momentach. Pies pozostawia tylko dobre wspomnienia, można liczyć na jego czułość, uczucie, obecność. Pies się nie dąsa, wita cię radośnie, nie chowa urazy." str.167

" Namiętności są krótkotrwałe, przelotne,ogarniają wszytko ogniem destrukcyjnego szaleństwa i nie zostawiają za sobą niczego oprócz goryczy i spustoszenia." str. 500

"-Najpiękniejszy dzień w pani życiu?
-To była noc." str.430

"Kochanie się jest przyjemnoscią!
To całkowite oddanie się, dzielenie zmysłów, fantazmów, serca, umysł. To chwila, która musi być wieczna, to szczęście w stanie czystym, czułość bez wstydu. To spełnienie, totalne połączenie, całkowite odprężenie." str.256

" Uważam, że związane ze śmiercią doświadczenia, jakie życie każe nam znosić, są oburzające i okropne- nie do przyjęcia! Nieważne czyja to śmierć, śmierć zwierzęcia czy śmierć człowieka, przez całe życie walczyłam z  n i ą, zmobilizowałam cały zasób energii, żeby "ją" oddalić, wydrzeć godziny, dni czy minuty fatalnemu i nieuchronnemu terminowi.
Nienawidzę śmierci, budzi we mnie odrazę, przeraża mnie, jest bezwzględną wielką wygrywającą. Nie ma sposobu, żeby przed nią umknąć.
Niektórzy, uważający się za nieśmiertelnych, powinni o tym pomyśleć." str.444

czwartek, 10 lipca 2014

TVP 1.Filmy z Brigitte Bardot.

Zauważyliście w ramówce TVP1 wakacyjny cykl filmów z Brigitte Bardot? Chyba w TVP dostrzegli, że gwiazda skończy we wrześniu 80 lat!

Filmy są wyświetlane w okolicach weekendu. Mundial burzy cykliczność, bo np. dzisiaj w nocy o godz.1.35 będzie wyświetlany film, o którym pisałam tutaj "I Bóg stworzył kobietę"z  1956 r. Z tego co się dowiedziałam  dwa tygodnie temu w piątek był wyświetlany film pt.: "Królowe dzikiego zachodu". No, ale dzisiaj mamy czwartek, tylko ta pora zabójcza, żeby film zaczynał się przynajmniej o godz. 23, to by człowiek dotrzymał, a tak to trzeba chyba kręcić budzik. Będziecie oglądać razem ze mną?
Przepraszam, że tak późno daję cynk.


sobota, 27 lipca 2013

Kopie B.B.?


Dzisiaj zapowiadany już wcześniej w komentarzach wpis o naśladowczyniach ikony stylu, bo można już tak śmiało powiedzieć o Brigitte Bardot, patrząc jak pozostali nie tylko się nią inspirują, co naśladują.


Spojrzenie nr 1. 

Kate Moss

Odnoszę wrażenie, że Kate zbudowała karierę na naśladownictwie B. B. Wyznaczyła sobie taką ścieżkę. Brigitte pewnie bardzo jej imponowała. Kate przyjęła nawet jej chimeryczny sposób bycia, te lekko obrażone/urażone miny- toż to Brigitte!


Z wiekiem coraz śmielej stylizuje się na francuską ikonę, kopiując uczesanie, makijaż, miny.
Kate w specjalny sposób obrysowuje konturówka usta,do tego wydyma i rozchyla usta, aby widoczne były górne jedynki, która to mina jest tak charakterystyczna i słynna dla B.B.

Natomiast rynek w prosty i jednoznaczny sposób czerpie z życia B.B. Pierwsze zdjęcie Kate to reklama produktu o nazwie St. Tropez. Jest to samoopalacz dostępny w jednej z sieciowych drogerii. Widzimy na nim Kate patrzącą z ukosa, towarzyszy jej opalenizna i przekonanie, że to lato i opalenizna zdobyta naturalnie w śródziemnomorskim kurorcie St. Tropez, w którym to przecież Brigitte ma dom i jest niemal sztandarem miasteczka, a opalenizna to jej odwieczny atrybut. Nie można było znaleźć bardziej dosłownej nazwy dla produktu.

                                                                            
                                                                                 źródło

Kolejne zdjęcie pochodzi z sesji modowej dla Mango z 2012 r. Jest to również zamierzona stylizacja Kate na Brigitte. Na niektórych spośród tych czarno- białych zdjęć Kate jest bardzo podoba do Brigitte, powiem więcej, Kate jest po prostu zrobiona na B.B. Oceńcie sami.

                                                                                
                                                                                 źródło


Spojrzenie nr.2

Claudia Schiffer

Jedna z czołowych modelek lat '90. Na wielu zdjęciach pozuje na Brigitte, na wielu spośród nich jest na Brigitte wystylizowana, a może raczej ucharakteryzowana. Dawno temu widziałam wywiad z Claudią, w którym wyznała, że wszyscy jej mówią o jej podobieństwie do Brigitte.
Również je dostrzegacie?
                                                                           
                                                                          
                                                                               źródło

Claudia ma więc świadomość podobieństwa, a może raczej po otrzymanych sygnałach od innych osób z branży, zdaje sobie sprawę z zapotrzebowania świata mody na "look" a la Brigitte.

                                                                           
                                                                                źródło               

O ile w przypadku Claudii w moim mniemaniu widać inspirację, żart stylizacji, o tyle w przypadku Kate jest to wypracowane, świadome naśladownictwo.

A Wy co o tym sądzicie?



                                                                               

poniedziałek, 1 lipca 2013

Na dobry początek lata Brigitte Bardot i Daphne Groeneveld

Dzień dobry,

Witam was wszystkich gorąco w ten niezbyt ciepły pierwszy lipcowy dzień.
Dzisiaj chciałabym Wam kochani Czytelnicy, pokazać optymistyczne,pełne lata, słońca i ciepła filmy, i co nieco o nich napisać.
Na pierwszym planie wysuwają się dwie gwiazdy: Brigitte Bardot i  śródziemnomorskie miasteczko Saint Tropez.
Uwielbiam Brigitte za jej urodę, kunszt aktorski, dobre serce dla zwierząt. To osóbka posiadająca niebywały charakterek, czasem niewyparzony języczek, a przy tym mająca w sobie mnóstwo seksapilu, czaru, sensualności...
Chciałabym w przyszłości napisać kilka postów o niej. Napisać o jej Dzienniku, który czytałam kilkukrotnie. Jest tam wiele wątków o których myślę, które analizuję, w końcu nie dają mi spokoju...Ale z pewnością będą to rozważania dużo bardziej poważne, a ten wpis ma być apoteozą lata!
Więc nie będę przynudzać.
Na wstępie film, ale nie z Brigitte.
W czerwcu minął rok od premiery filmu Diora, reklamującego perfumy Dior Addict -nowy zapach Eau Delice.
Reklama owa to remake  filmu Brigitte Bardot: "I Bóg stworzył kobietę", w reżyserii Rogera Vadima, pierwszego męża Brigitte.
W filmie Diora role Brigitte odgrywa, piękna i bardzo młoda modelka (rok ur.1994) Daphne Groeneveld.
Wszystko jest a la Brigitte, wnętrza, klimat, muzyka na wstępie rodem z kina lat 50. Daphne również tańczy słynne mambo na stole w kawiarni.
Zobaczmy.

                                                                            

                                                                            źródło

Czujecie to popołudniowe słońce i wiatr we włosach, podczas przechadzek wąskimi uliczkami, łowiąc w przelocie zaciekawione męskie spojrzenia? Ach, Saint Tropez jak cudownie byłoby tam pojechać...

Sama Brigitte kupując w S. Tropez dom la Madrague, nie poznaje miasta od tamtej chwili. Na początku był to cudownie, leniwy wakacyjny kurort, natomiast wraz z kupnem domu, w każde wakacje tłumy reporterów, a właściwie wściekłych paparazzich nawiedzały tę mieścinę, chcąc zdobyć zdjęcia Brigitte i jej gości. Głodni fotorepoterzy uciekali się do różnych forteli, z wchodzeniem na  drzewa czy wpływaniem do zatoki od strony morza, wprost na jej dom, by z tafli strzelać do niej z obiektywu włącznie. Brigitte w swojej książce "Dziennik B.B". pisze nawet o działaniu jednego z biur podroży, które nielegalnie chcąc wykorzystać jej sławę, sprzedało niemieckim turystom wycieczkę do S.Tropez , w programie ze zwiedzaniem domu Brigitte. Pewnego pięknego dnia podjechał taki autokar pod jej dom i najnormalniej w świecie ci turyści zadzwonili do drzwi. Wzięli to na poważnie, ... zapłacili za to. To taka anegdota. W każdym razie wścibscy podglądacze,  namolni turyści bezpowrotnie zmienili tę nadmorską mieścinę.

A teraz fragment pierwowzoru z 1956r. "I Bóg stworzył kobietę", dziki taniec niespełna 22- letniej Brigitte i jej rozmarzone oczy.

                                              
                                                                
W "I Bóg stworzył kobietę"  Brigitte zagrała u boku młodego Jeana- Louisa Trintignant'a, który był miłością  jej życia. Spędzili  ze sobą tylko siedem dni cudownych wakacji, w zupełnej głuszy, z dala od ludzi , w prowansalskiej chatce. Te siedem dni Brigitte wspomina jako najpiękniesze i najszczęśliwsze w swoim życiu. Ich uczucie wybuchło oczywiście na planie tego filmu. O J.L.Trintignant stało się ostatnio  głośno za sprawą filmu "Miłość". Zastanawiam się, co czuła Brigitte , słysząc o jego udanej roli. Pewnie się cieszyła.
Brigitte to niebywale temperamenta kobieta w wielu dziedzinach życia. Tańczy lekko jak piórko.

Teraz możemy się rozmarzyć o zielonym, spienionym morzu, gorącym piasku, kawach wypijanych w malutkich knajpach usytuowanych przy deptaku, zachodach słońca...O tym wszystkim z czym kojarzą się wakacje...
Miłych, pełnych odpoczynku, słońca wakacji wszystkim życzę.